Tur Jaktorów - strona oficjalna

Strona klubowa
  • Wyniki ostatniej kolejki:
  • Świt Warszawa - Sparta II Jazgarzew 3:0
  • KS II Konstancin - Perła II Złotokłos 0:1
  • Wrzos Międzyborów - Jedność Żabieniec 1:7
  • Piast Piastów - Tur Jaktorów 1:0
  • KS II Raszyn - UKS Siekierki 2:0
  • UMKS II Piaseczno - GLKS Nadarzyn 3:0
  • AMT Nowa Wieś -
  •        

Info

Treningi drużyny seniorów:

wtorek - godz. 18.00

czwartek - godz. 18.00

Losowa galeria

Puchar Tymbarka - rocznik 2002
Ładowanie...

Galeria na iGoogle

Najnowsze zdjęcia naszej drużyny tylko na iGoogle+

>> KLIKNIJ TUTAJ <<

Logowanie

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.
1. capitan91 27

Aktualności

Nowy news

  • autor: dawid.mitrowski, 2017-06-11 21:56
Trzeba powiedzieć wprost, że dziś w Ożarowie na własne życzenie straciliśmy dwa punkty. Nasi zawodnicy przed przerwą dali pokaz składnej gry ofensywnej i teraz - już po meczu - bardzo boli to, że przez pierwsze 45 minut strzeliliśmy tylko jedną bramkę. Gdy wydawało się, że w drugiej połowie dokończymy dzieła i zdobędziemy kolejne gole, to z minuty na minutę graliśmy coraz bardziej nonszalancko i niedokładnie. Coraz mniej utrzymywaliśmy się przy piłce na połowie gości i marnowaliśmy dogodne okazje. Gospodarzom do wyrównania potrzebny był tylko jeden błąd defensywy i jeden celny strzał w całym meczu. Szkoda, bo zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki.
 
KS II Ożarowianka Ożarów 1:1 (0:1) Tur Jaktorów
 
W składzie Tura zagrali:
Michalak - Skonieczny, Zarzycki, Mitrowski, Ciesielski - Miller, Tomasz Feliksiak, Zatyka - Jaremczuk, Grudkowski, Żołek
 
Zmiany:
Cieplak (za Skoniecznego) - 45 min.
Feliksiak Michał (za Zatykę) - 45 min.
Machulski Karol (za Grudkowskiego) - 65 min.
Kuśmider (za Ciesielskiego) - 70 min.
 
Bramkę dla Tura zdobył:
Piotr Ciesielski

Pewnie pokonujemy Raszyn

  • autor: dawid.mitrowski, 2017-06-03 14:20
Kiedy, jak nie dziś? Kiedy, jak nie w takim meczu? W końcu nasz zespół wygrał wysoko, pewnie i - co równie ważne - bez straty bramki. Dziś do Jaktorowa przyjechał zespól rezerw KS Raszyn, który w bardzo okrojonym składzie nie był w stanie podjąć wyrównanej walki z naszą drużyną. Wprawdzie, po wyjściu na prowadzenie, nasi zawodnicy grali dość nonszalancko i niedokładnie, jednak finalnie wszystko potoczyło się zgodnie z planem. W drugiej połowie, gdy strzeliliśmy drugiego gola, rozwiązał się worek z bramkami. Los oddał nam to, czego brakowało nam w poprzednich spotkaniach. Zdobywamy kolejne trzy punkty i jeszcze bardziej oddalamy się od dolnej części tabeli.
 
A wszystko to w pięknym słońcu i przy głośnym wsparciu naszych kibiców. Takie weekendy to my lubimy!
 
LKS Tur Jaktorów 6:0 (1:0) KS II Raszyn
 
W składzie Tura zagrali:
Michalak - Żołek, Zarzycki, Mitrowski, Ciesielski - Miller, Machulski Karol, Zatyka - Feliksiak Michał, Feliksiak Tomasz, Jaremczuk
 
Zmiany:
Grudkowski (za Zatykę) - 45 min.
Cieplak (za Machulskiego Karola) - 45 min.
Borkowski (za Żołka) - 60 min.
Machulski Konrad (za Jaremczuka) - 70 min.
 
Bramki zdobyli:
Sebastian Żołek
Przemek Cieplak
Michał Feliksiak x2
Kuba Jaremczuk
Daniel Zarzycki

Porażka z Ursusem

  • autor: dawid.mitrowski, 2017-05-28 15:45
Niestety, tym razem nie udało się nam sprawić niespodzianki i zdobyć punkty na boisku lidera. Przegrywamy dwiema bramkami z rezerwami Ursusa, lecz można śmiało powiedzieć, iż do straty pierwszego gola byliśmy zespołem bardziej konkretnym. Mieliśmy kilka groźnych kontrataków i stałych fragmentów gry, po których mogliśmy wyjść na prowadzenie. Gol z rzutu karnego wyraźnie podciął nam skrzydła. W drugiej połowie zabrakło nam sił, aby walczyć z rywalem jak równy z równym. Gospodarze prowadzili grę, a my szukaliśmy tylko pojedynczych szans. Niestety to rywal dołożył drugie trafienie i dowiózł korzystny wynik do końca spotkania.
 
Dzisiejszy mecz, podobnie jak ten z rezerwami Sparty Jazgarzew, pokazał jednak, że potrafimy grać jak równy z równym z każdą drużyną w naszej lidze. Do końca sezonu zostały trzy spotkania i jeśli zaprezentujemy się równie dobrze, kibice mogą być spokojni o dobry wynik!
 
Ursus II Warszawa 2:0 (1:0) Tur Jaktorów
 
W składzie Tura wystąpili:
Michalak - Machulski Karol, Ciesielski, Zarzycki, Mitrowski - Miller, Feliksiak Tomasz, Zatyka - Cieplak, Feliksiak Michał, Jaremczuk
 
Zmiany:
Grudkowski (za Millera) - 55 min.
Borkowski (za Zarzyckiego) - 70 min.

Smutny koniec

  • autor: dawid.mitrowski, 2016-06-28 22:29

Ostatni mecz bieżących rozgrywek A Klasy rozegrany na stadionie w Piastowie z tamtejszym Piastem był w wykonaniu naszej drużyny perfekcyjnym obrazem tego, jak Tur prezentował się na przestrzeni całego sezonu. Pierwsza część w wykonaniu naszych zawodników była bardzo dobra, momentami wzorowa. W drugiej zdecydowanie zabrakło werwy, sił i dyscypliny w tyłach. W efekcie nie grający już o żaden cel poza zwycięstwem na koniec sezonu Piast wygrał minimalną różnicą bramek i przypieczętował swój awans do ligi okręgowej.


W przeciągu pierwszych czterdziestu pięciu minut zawodnicy reprezentujący barwy naszej drużyny wspięli się na maksimum swoich możliwości. W grze defensywnej byli bardzo skuteczni, a nieliczne sytuacje wykreowane przez gospodarzy w żaden sposób nie zagroziły na poważnie naszej bramce. W ataku gra Tura była na tyle wyrachowana, aby wyprowadzić szybki atak, zakończyć go w miarę możliwości strzałem i wrócić do ustawienia w obronie. Przez pierwszą część gry funkcjonowało to znakomicie. Najbardziej aktywni w szybkich atakach byli Rafał Błaszczyk i Patryk Gawrych. Ten drugi zdołał nawet strzelić bramkę, która nie została uznana przez arbitra głównego. 
Po przerwie wystarczyło kilka minut, aby zobaczyć, że gra Tura po prostu siadła. Nasi gracze po przerwie nie przypominali tych z pierwszej części gry. Wszystko to wyglądało, jakby ambitna gra przed przerwą kosztowała tak dużo sił, że na druga połówkę po prostu zabrakło paliwa. Coraz częściej zaczęły pojawiać się błędy i niedokładności. Słabszą postawę wykorzystali gospodarze, który atakując coraz częściej, w końcu przedarli się przez sam środek linii defensywnej i zdobyli upragnionego gola. Ekipa z Jaktorowa do końca meczu nie była w stanie nawiązać już równej walki. W ostatnich minutach gry doskonałą okazję do wyrównania miał Tomasz Feliksiak, lecz po jego strzale głową w samo okienko bramki fenomenalną interwencją popisał się młody bramkarz Piasta. 


Tragiczna w wykonaniu Tura Jaktorów runda wiosenna spowodowała, że nasz zespół na koniec sezonu osiadł na przedostatnim miejscu w tabeli. A przed rozpoczęciem rozgrywek w tym roku były ambicje na walkę o górną część tabeli. Niestety porównując zespół z jesieni i ten z wiosny gołym okiem widać, że pod względem personalnym został on mocno uszczuplony. To jednak nie jest wymówka dla przeciętnej postawy naszych zawodników. Oby przyszły sezon przyniósł zdecydowaną poprawę!

Piast Piastów 1:0 (0:0) Tur Jaktorów

W składzie Tura wystąpili:
Słomczyński
Zatyka, Żołek, Szeliga, Mitrowski
Maciejewski, Miller, Feliksiak, Kuśmider, Gawrych
Błaszczyk

Zmiany:
Machulski (za Gawrycha) - 69 min.
Mateusz Kusik (za Feliksiaka) - 89 min.


Jak przegrać wygrany mecz

  • autor: dawid.mitrowski, 2016-06-18 11:08

Kolejne spotkanie w wykonaniu jaktorowskiego Tura było idealnym scenariuszem szkoleniowym pt. "jak przegrać wygrany mecz". Po szybko strzelonej bramce i wyjściu na prowadzenie teoretycznie wszystkie znaki na niebie i ziemi - a przede wszystkim na boisku - wskazują, że tym razem przyszła w końcu kolej na łatwą i zasłużoną wygraną naszego zespołu. Niestety wszystko potrafi zmienić się w mgnieniu oka. Tak też było tym razem, gdy dosłownie w dwie minuty goście z Raszyna strzelili dwie bramki i pozbawili nasz zespół szans na zwycięstwo.

 

Pierwsza połowa w wykonaniu naszego zespołu być może nie była popisem bardzo dobrej i solidnej gry, lecz z przebiegu gry można było stwierdzić, że Tur jest drużyną lepszą. Naszym zawodnikom udawało się utrzymywać przy piłce i atakować rywala raz skrzydłami a raz środkiem. Problem pojawiał się dopiero w okolicach pola karnego, gdzie ciężko było przebić się przez zasieki obronne ekipy z Raszyna. Ale i na to znalazł się sposób. Po wywalczeniu rzutu wolnego przez Damiana Zatykę fantastycznym strzałem z narożnika pola karnego popisał się Rafał Błaszczyk. Tur wyszedł na zasłużone prowadzenie i nie oddał go do końca tej części gry. 
Pierwsze minuty drugiej części spotkania też nie zapowiadały nadchodzącej katastrofy. Oczywiście goście też mieli swoje sytuacje i starali się prowadzić grę, lecz wydawało się, że Tur ma wszystko pod kontrolą. Katastrofa nadeszła na około 25 minut przed końcem spotkania. Po raz kolejny z naszego rzutu rożnego wyłania się groźny kontratak rywali, który nie zostaje przerwany skutecznym faulem na środku boiska a dopiero pod naszym polem karnym. Efektownie wykonany rzut wolny daje wyrównanie zespołowi z Raszyna. Dosłownie minutę, nie po składnej akcji naszych rywali, lecz po pechowym błędzie naszego zespołu, goście wychodzą na prowadzenie. Jeden z naszych defensorów próbując wybić piłkę trafia w innego gracza z Jaktorowa, piłka trafia pod nogi przeciwnika i chwilę później pada gol. Podrażniony Tur stawia wszystko na jedną kartę dążąc chociażby do wyrównania. W międzyczasie sędzie nie uznaje gola Tomasza Feliksiaka. Żadna kolejna próba nie przynosi jednak oczekiwanego skutku, mimo że było ich nad wyraz dużo. Kolejny teoretycznie kontrolowany przez nas mecz kończy się zwycięstwem drużyny przeciwnej.

 

Teraz wszystko zależy od nóg i głów zawodników Tura. Jeżeli ostatni mecz z Piastem Piastów zakończy się zwycięstwem, uda nam się oddalić od dolnej strefy tabeli zagrożonej spadkiem. Jeżeli nie - trzeba będzie oglądać się na wyniki rywali.

Tur Jaktorów 1:2 (1:0) KS II Raszyn

W składzie Tura zagrali:
Słomczyński
Łasica, Szeliga, Zarzycki, Mitrowski
Kuśmider, Feliksiak, Miller
Gawrych, Błaszczyk, Zatyka

Zmiany:
Maciejewski (za Zarzyckiego) - 70 min.
Rdzanek (za Błaszczyka) - 72 min.
Machulski (za Zatykę) - 85 min.

Bramkę dla Tura zdobył:
Rafał Błaszczyk


Tur na dnie

  • autor: dawid.mitrowski, 2016-06-09 21:47

Tradycją, a raczej parszywym zbiegiem okoliczności jest fakt, iż jaktorowski Tur, przynajmniej podczas jednego meczu na przekroju całego sezonu, musi zebrać porządny oklep. Licząc począwszy od sezonu 2011/2012 nasz zespół trzykrotnie odnotował stratę ośmiu bramek w jednym meczu (Hutnik II Warszawa, Pogoń II Grodzisk Mazowiecki, Piast Feliksów), w sezonie 2012/2013 dwukrotnie (Dąb Wieliszew, Mewa Krubin), a w sezonach 2013/2014 i 2014/2015 już tylko jednokrotnie (ponownie Pogoń II Grodzisk Mazowiecki oraz KS II Konstancin). Tradycji musiała stać się zadość także i w trakcie rozgrywek na przestrzeni 2015 i 2016 roku musiał zaliczyć taką dramatyczną wpadkę. Ostatnie ówcześnie rezerwy MKS Piaseczno w miniony weekend pokonały nasz zespół aż 8:1.

 

Początek meczu nie zwiastował zbliżającej się katastrofy. Nikt przed pierwszym gwizdkiem nie mógł myśleć, że drużyna zajmująca ostatnie miejsce w tabeli postawi naszej ekipie tak trudne warunki. Pierwsze minuty gry także nie zapowiadały niczego złego. Między oboma zespołami toczył się wyrównany pojedynek, w trakcie którego każda ze stron miała swoje okazje bramkowe. Lepsi technicznie na sztucznej murawie i bardziej wybiegani byli jednak gospodarze. Tur - mając to w swoim zwyczaju - po pewnym czasie zaczął prezentować prezenty swoim rywalom. W pierwszej połowie miały miejsce trzy identyczne podarunki - piłka która trzykrotnie została posłana w środek naszego pola karnego bez większego problemu docierała do adresata, który przez nikogo nie pilnowany zaliczał odpowiednio pierwsze, drugie i trzecie trafienie dla ekipy z Piaseczna. Kiedy to do momentu pierwszej bramki można było powiedzieć, że spotkanie było wyrównane, tak po zdobyciu prowadzenia przez gospodarzy, nasi zawodnicy byli już tłem dla rywala.
Po zmianie stron jeszcze przez chwile wydawało się, że fortuna może odwrócić się na nasza korzyść. Po pierwszej groźnej akcji nasz zespół zdobył kontaktowego gola, a kilka chwil później dogodną sytuację zmarnował Konrad Machulski. Gospodarze poczuli się zagrożeni, a Tur zaatakował odważniej. Na nic się to jednak zdało bo kilka minut później było już 5:1 dla gospodarzy. Najpierw jedna kontra, później kolejne dośrodkowanie wgłąb pola karnego i nadzieje naszych zawodników spełzły na niczym. Zaczęła się totalna demolka ze strony Piaseczna. Bramki numer sześć, siedem i osiem padały niemal w ten sam sposób - piłka zostaje zagrana pod naszą bramkę i przy biernej postawie defensywy (lub przy jej pomocy) gracz gospodarzy pokonywał bezradnego Kamila Kusika. A większość naszych graczy czekała jedynie, aby mecz się skończył.

 

Mimo pokaźnej porażki, najbardziej przygnębiająca była jednak informacja przekazana przez trenera ekipy z Piaseczna, który przyznał, iż na ten mecz przygotował szalony wariant taktyczny m.in. stawiając w ataku zawodników defensywnych. Tak pomieszany skład zdołał strzelić naszej drużynie osiem bramek bez większego trudu. Bez odpowiedzi pozostawiamy pytanie, czy to nasi rywale byli w tak dobrej dyspozycji, czy to gracze Tura są po prostu w beznadziejnej dyspozycji.

MKS II Piaseczno 8:1 (3:0) Tur Jaktorów

W składzie Tura wystąpili:
Kusik
Łasica, Żołek, Szeliga, Mitrowski
Maciejewski, Kuśmider, Miller
Gawrych, Feliksiak, Zatyka

Zmiany:
Machulski (za Gawrych) - 40 min.
Rdzanek (za Zatykę) - 75 min.

Bramkę dla Tura zdobył:
Tomasz Feliksiak


Archiwum aktualności


Partnerzy


Polska Grupa Drogeryjna

 

 

Reklama

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Ostatnie spotkanie

Piast PiastówTur Jaktorów
Piast Piastów 1:0 Tur Jaktorów
2016-06-18, 14:00:00
     

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 27

Wyniki

Ostatnia kolejka 26
Świt Warszawa 3:0 Sparta II Jazgarzew
KS II Konstancin 0:1 Perła II Złotokłos
Wrzos Międzyborów 1:7 Jedność Żabieniec
Piast Piastów 1:0 Tur Jaktorów
KS II Raszyn 2:0 UKS Siekierki
UMKS II Piaseczno 3:0 GLKS Nadarzyn
AMT Nowa Wieś

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 95, wczoraj: 42
ogółem: 747 246

statystyki szczegółowe

Buttony